Jak wykończyć schody aby prezentowały się pięknie? Fantastycznym pomysłem jest wykonanie obróbki z drewna. Na budowie i w miłości...;) Wszystkie chwyty dozwolone?
Niestety tak. Nierówne wysokości, różne szerokości stopni, brzydko wylany beton, to standard każdej budowy, taka jest rzeczywistość i możliwości materiałów wykorzystywanych do budowy domów. Do domu należy podejść jak do malowania obrazu: najpierw robimy podmalówkę, aby potem, wykańczając wnętrza nadajemy również schodom ostateczny szlif. Renowacja starych schodów, to jeszcze inna historia, w zasadzie każda całkiem inna, jednak każda do napisania w piękny sposób. Jest jednak wiele "trików" które pomogą nam w wykończeniu schodów, nawet jeśli konstrukcja nam tego nie ułatwia.
Przede wszystkim, wykańczając schody możemy wyrównać ich rytm, co fantastycznie wpłynie na ich estetykę. Do wykończenia istniejących konstrukcji doskonale sprawdzą się nasze nakładki na schody. Nakładki mają nosek obniżony o około 2cm, co pozwoli na dosyć elastyczne mocowanie podstopnicy. Najlepiej dociąć je równo, około 1cm poniżej najwyższego stopnia. Pozwoli to na otrzymanie przestrzeni do "pracy" nakładek, dzięki temu unikniemy również docinania każdego podstopnia niezależnie. Dobrze jest również wyrównać poziom stopnia jak i nieznacznie ich wysokości wykorzystując drewniane podkładki:

Jak już wyrównamy wysokości i poziomy należy przygotować podstopnie. Najlepiej mocować je za nakładką i pod noskiem. Nosek nakładki od frontu zasłoni nam łączenie z podstopnicą, a nawet pozwoli na pewną tolerancję wysokości stopni, co jednak z bokiem schodów?

Widoczne łączenie nakładek z betonem (również czasem ich "podniesienie") jak i łączenie podstopnia ze stopniem zasłonimy listwami przyschodowymi. Najlepszy efekt uzyskamy wysuwając nakładkę o grubość listwy przyschodowej przed konstrukcję i podstopnicę i wykorzystując listwy w kolorze stopni. Nada to konstrukcji optycznie masywności i wspaniale wykończy brzeg schodów. Takie detale właśnie wpływają na całkowitą estetykę schodów.
Zasłonięcie szpar powstałych przy wolnym końcu schodów to dopiero połowa sukcesu Warto pomyśleć też o wykończeniu połączenia stopni ze ścianą. Ostatnio dużą popularnością cieszą się tzw. wykończenie na "0", czyli bez listwy. Określenie na "0" wprowadza jednak w błąd. Praca drewna jak i kłopoty z dokładnością narzędzi jak i równością ścian (tak tutaj też w budownictwie występuje tolerancja) sprawiają, że aby uzyskać taki efekt należy podkuć ścianę i wsunąć nieco stopień pod tynk (zostawiając kilka mm luzu). Łączenie wypełnia się akrylem- teraz to rozwiązanie wcale się już nie wydaje takie proste, nie?

Do tego dochodzi kilka nie tak oczywistych wad tego rozwiązania, przede wszystkim mycie schodów, podczas którego niszczymy ścianę, ponieważ farba się zmywa. To akurat możemy spowolnić wybierając np. farbę lateksową.
Zdecydowanie prostsze będzie wykończenie łączenia schodów ze ścianą cokołem- listwą przyścienną, lub przypodłogową. Pozwoli nam to na większą tolerancję docięcie nakładek i podstopni, 14mm cokołu schowa ewentualnie powstałe szpary, a taka szpara jest wskazana aby pozwolić schodom pracować, dzięki temu nie będą skrzypieć. Tutaj wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, aby ułatwić wykończenie schodów przygotowaliśmy specjalne cokoły wyfrezowane na nosek, tak aby wykończenie schodów przy ścianie było jeszcze prostsze:


Listwę taką należy rozciąć odmierzając wysokość stopnia i jego głębokość, mocować na kołki i przykleić do ściany. Szybko i efektownie:

Ewentualne szpary najlepiej wykończyć akrylem w kolorze drewna.
Powodzenia!